LXIII
Tymczasem obie spłakane niebogi,
Nie wiedząc, ufać-li obrońcom śmiałym,
Patrzyły, pełne zabobonnej trwogi
Raczej — niż dziwu (co jest zrozumiałym)
Na człeka, co miał wyraz twarzy srogi
Bardziej niż mądry, zwalanego kałem,
W prostej odzieży niedbale przywdzianej,
Szanowanego bardziej niż sułtany.