LXXII

Ot — to są zacne dwie tureckie damy,

Co nas z eunuchem wydobyły z kozy,

I odtąd wszyscy razem się błąkamy,

I doświadczamy przygód pełnych grozy.

Nam to nie dziwne, a więc najmniej dbamy,

Lecz te się trzęsą jak gałązki łozy.

Więc, jeśli pragniesz, bym się bił uczciwie,

Każ, niech się z nimi obchodzą godziwie”.