LXIV
A więc po sławę, chłopcy!” — Tu się zwrócił
I znów klasyczną mową chłopy ćwiczy,
Aż każdą wielką pierś do głębi skłócił
I natchnął żądzą chwały i zdobyczy.
Prawił jak kapłan (ten choć z serca zrzucił
Żądzę dóbr ziemskich, dziesięcinę liczy)
I szczwał, tresował na pogańskie syny,
Co śmią nie kochać wojsk Ekateryny.