LXVII

Nie jest to żadna z mej strony przesada,

Bo była noc, jak rzekłem wyżej pono;

Twarzyczka trzeciej była taka blada

Jak twarz śpiącego smutku; tylko łono

Falując zdradza, że w duszy się składa

Wspomnieniem osób ukochanych grono...

Łza trysła z oczu, na rzęsach zawisa,

Jak rosa ranna na listkach cyprysa458.