LXVIII
Tak lord był w ciągle pracy, w ciągłym gwarze,
Nie tylko końmi i psami zajęty.
Tymczasem w kuchni zaczęli kucharze
Inne wyścigi i inne tętenty,
Bo jak pozycja i obyczaj kale.
Ten, co jest wielkiej posiadaczem renty,
Ma dzień przyjęcia. kiedy się panowie
Schodzą. — „Otwartym” jeszcze się nie zowie