LXX
A Dudu?... Jakże spała pod tę porę?...
Nie dowiedziałem się mimo przesłuchy,
Kłamstwa zaś nigdy w usługi nie biorę;
Północ wskazały już zegarów ruchy,
Światło lamp było mdłe i jakby chore,
A po komnacie jęły460 biegać duchy...
Może widzialne dla tych, którym znośną
Jest ich obecność... wtem krzyknęła głośno.