LXXI
Naramienniki na każdym ramieniu
Bez zamków — a tak misternej roboty,
Że nie cierpiały w takim uciśnieniu,
Owszem, od ramion brał kształt łańcuch złoty.
Mistrz, gdy je robił, musiał być w natchnieniu.
Łańcuszek pieścił ciałko swymi sploty,
I musiał rozkosz uczuwać niemałą,
Bo bielszej ręki złoto nie widziało.