LXXIII

Wreszcie jeden coś szepnął do sąsiada,

Ten szepnął drugim, a ten innym jeszcze

I trwała jakaś tajemna narada,

Jakieś szemrania syczące, złowieszcze.

I pojął każdy, że myśl jedna włada

Wszystkimi, chutne wywołując dreszcze;

A była to myśl, że losować trzeba

I ludzkim ciałem zastąpić brak chleba..