LXXIII
Albo Greczynika czasem pieśnią wraca
Do smutnych dziejów — lub który z wyspiarzy
Powieścią o nich długie noce skraca.
On piękny z męstwa, a ona znów z twarzy.
Miłość namiętną żywotem opłaca:
Taka odpłata winę zrównoważy.
Za winę kara; nikt jej nie uciecze,
Miłość się sama pomści i odsiecze.