LXXIV

Nie powiem więcej, aby kart nie krwawić

Bliznami i krwi wylanej szkarłatem.

Zresztą nie lubię przy szaleńcach bawić,

Bym się sam ludziom nie wydał wariatem.

Umarłych trzeba mogiłom zostawić.

Muza ma wróżką jest kapryśną, zatem

Do don Juana, który po szerokim

Morzu odjeżdża, wracam lotnym krokiem.