LXXIV

Słuchaczu! Byłeś cierpliw długą chwilę,

Patrząc, jak mi się rym z rymu wymyka.

Kiedy przedmiotów wyliczałem tyle,

Że Febus mógł mnie wziąć za komornika.

Był nim już Homer — jeśli się nie mylę

W „spisie okrętów” — z czego nie wynika,

By pisarz nowy nie był oględniejszy.

Więc skończę, to wam trud czytania zmniejszy.