LXXVII

Pierwszym kawałkiem miał być opłacony

Cyrulik; lecz że pieczeń była zbita

I twarda, a on ogromnie spragniony,

Napił się ciepłej krwi, której obfita

Struga płynęła. Trup obmyto w słonej

Wodzie, do morza rzucono jelita

Na ucztę dla haj, co w trop jak grabarze

Płynęły; resztę pożarli żeglarze.