LXXVII
Juan na sobie miał szal z wełny białej,
Przetkany złotem — a tak przezroczysty,
Że przezeń ognie brylantów błyszczały
Jak gwiazdy poprzez białość drogi mglistej.
Turban zwinięty w fałdy, okazały.
Na nim w agrafie z szmaragdu ognistej
Pukiel237 Hajdei włosów nad miesiącem238,
Który migoce światłem żywym, drżącym.