LXXVIII
Co miękkiej tyczy się wilegiatury698,
Bogatszej w rogi niż psy — wieś ma łowy,
Na które święty Hubert z świętej skóry
Jeszcze by dzisiaj wyskoczyć gotowy;
Nemrod sam zstąpiłby z puszcz dzikiej Dury
I włożył żakiet kusy, purpurowy. —
Choć nie ma dzików, jednak ma na dziki
Ród kłusowników kajdanki i wnyki.