LXXX

Mówi florentczyk. Monarchowie! Swego

Mistrza słuchajcie! — Orszak wjechał szumnie

O samym zmierzchu na szczyt wysokiego

Wzgórka, co patrzy wzgardliwie czy dumnie

Na wielkie miasto. O wy, mieszczańskiego

Świata synowie! Spójrzcie ku tej trumnie

Czy ogrodowi — jak się wyda komu...

Strzelecka góra. John Bull599 — jesteś w domu.