LXXXII

Gród zdobywany tylko krok za krokiem;

Śmierć już pijana krwią, a jeszcze wszędzie

Wre bój, ostatnim serce drga podskokiem

W piersi tych, którym wkrótce bić nie będzie.

Wojna napasła się skonów widokiem,

Naturze zdaje zagłady narzędzie;

Z gorących kałuż wstają widma zbrodni

Jak z Nilu, kiedy słońce go zapłodni.