LXXXIII
Don Juan, biegiem zdarzeń postawiony
Na powszechnego dziwu piedestale,
Wdzięcznym ukłonem odpłacał ukłony,
Niby minister: grzecznie, a niedbale.
Gładki sklep571 czoła nosił naznaczony
Szlachectwem; zawsze skromny, mówił wcale572
Mało, lecz mądrze i jak pod sztandarem,
Stał pod tym głowę mu wieńczącym czarem.