LXXXIII

Lecz jemu zda się każda dymu szmata

Chmurą magiczną, a wszystkie kominy

Czarnoksiężnika tyglem, skąd wylata

Na świat bogactwo: weksle i daniny.

Ciężka nawała mgieł miasto przygniata,

Skroś nich majaczy słońca okrąg siny.

Jest to zwyczajna atmosfera mglista

Londynu: bardzo zdrowa, choć nie czysta.