LXXXIX

Nie był to wielki błąd, jak każdy przyzna:

Tę rybę lubił bardzo ów jegomość;

Lecz inni, którym została głowizna,

Obrazili się na form nieznajomość.

Pytano, jak mógł tak głupi mężczyzna

Być zaproszony. To — i niewiadomość,

Jak na jarmarku stały merynosy,

Miało milorda kosztować trzy głosy...