LXXXVI

Słyszysz?... W milczeniu nocy mroźnej, czarnej,

Łomot wojsk, które kolumnami płyną,

Za pułkiem sunie pułk śmiercią ciężarny

Między okopy506 a zarosły trzciną

Brzeg rzeki. — Z nieba gwiazdy promyk marny

Przelśni przez gęstwę chmur wilgotną, siną,

Skędzierzawioną. Wkrótce armat paszcze

Czarniejsze rzucą na strop nieba płaszcze.