LXXXVII

Tu staniem zgodnie z przestankiem, co pada

Przerwą na życie i śmierci rozdroże;

Gdy serce stanie, pierś oddech postrada

Na chwilę... jutro już na zawsze może. —

Cicho... Za chwilę huknie kanonada,

Naprzód, marsz, bagnet zazgrzyta o noże,

Hura! Ałła-hu! — i znów huk armatni

Zagrzebie w sobie rannych jęk ostatni.