V

Żyje don Juan w różowej poświacie

Cesarskiej łaski... nie zaś w czerwoności

Wstydu. Muzy me (mam w swoim warsztacie

Muz kilka) nie śmią w panieńskiej skromności

Stawać na zwiadach w sypialnej komnacie.

Szczęście ogląda chłopaka w krzepkości,

W użyciu bogactw i tej rzeczy słodkiej,

Która uciesze czasem przytnie lotki.