VII
Do rzeczy. — Kto z was stał na Akropolu
I patrzał stamtąd na attyckie łany,
Był w malowniczym Konstantynopolu
Albo pił w Chinach, kraju porcelany,
Herbatę złotą jak wody Paktolu604,
W gruzach Niniwy siedział rozsypanej,
Nie powie zrazu wiele o Londynie,
Ale co o nim powie, nim rok minie? —