VIII
I przyjdzie kaszel, gdy westchnienia miną,
Czasem, nim miną, albowiem nierzadko
Jedno przy drugim jawią się gościną,
Jeszcze nim twarz się bruzd pomarszczy siatką,
Jeszcze przed życia dziesiątą godziną.
Rumieniec chory twarz przystroi gładką,
Piękną, jakby się nie składała z mięśni!
Kochają, wierzą, umierają... szczęśni.