VIII

Był koniec balu; skończone przyjęcie.

Omówiono już kolację, kobiety,

Ten i ów z gości śpieszył w snu objęcie,

Umilkły tańce, gra i kanconety;

Jak lekkich chmureik mgła na firmamencie,

Znikły ostatnie strojne toalety.

W salonie było mroczno, gasły świece,

Księżyc zaglądał w głąb przez okiennice.