X

Jak szachownica rynek był upstrzony;

Biali i czarni stali w grupach małych,

Porozrzucanych w różne rynku strony.

Ten żądał czarnych, a ten żądał białych.

Trwał zgiełk. Z innymi na targ wystawiony,

Trzydziestoletni stał mąż, w oczach śmiałych

Noszący hardy wyraz rezygnacji.

Stał przy Juanie, a wydał się z nacji