XCIII
Obserwacyjny byl to uśmiech, baczny,
Wchodzący z dziwu na litości stąpnie.
Lecz Juan spłonął ogniem — nieopatrzny!
Ani to było mądrze, ni roztropnie.
Już zwrócił oko na się, co jest znaczny
Postęp; niejeden szczęsny, gdy go dopnie.
On wiedział także o tym — ale zmysły
Straciły swój rząd i rachunek ścisły.