XCIV

Co gorsza — nie odpłaciła mu swoim

Rumieńcem, niezażenowana; była

Jak przedtem, chłodna spokojnym nastrojem,

Wzrok odwracała wprawdzie, lecz nie kryła,

Przybladła trochę: czym — czy niepokojem?...

Nigdy gorąco się nie rumieniła,

Czasem przelotnie; miała barwy świeże,

Niby jezioro w świetlnej atmosferze.