XCIV
Ptaszyna nader piękna, śnieżnobiała
Z płetwami u nóg, z wejrzenia jakoby
Gołąbka (pewno w drodze się zbłąkała),
Polatywała tejże samej doby
Nad łodzią, pragnąc sieść161; a choć widziała
Podejrzanego oblicza osoby
W łodzi, krążyła, obserwując z góry,
Póki dnia — był to dobry „omen” wtóry.