XCIV
Socia doloris339 Juana z Romanii
Ród wiodła, w marchii chowana Ankony.
Oczy wiercące do dusznej otchłani
Mogły jej zjednać nazwę „belladony”,
Czarne jak węgiel, duże jak u łani.
Zalotność grała z twarzy opalonej
Słońcem; dar, co go nie lza lekceważyć,
Zwłaszcza gdy dama potrafi go zażyć.