XCV

Czasem go nęcił w takiej leśnej głuszy

Boscan85 lub Garcilasso86; wtedy czytał,

A jak, gdy karty księgi wiatr poruszy,

Drżą, tak gdy marzeń powiew doń zawitał,

Drżały tajemne karty jego duszy,

Ni to czarownik ją w powietrze chwytał,

A potem burzom rzucał na ofiarę,

Jak przy kominku bają babki stare.