XI

Podobnie Markow brygadier — generał —

Kiedy unosił księcia z bojowiska,

A na tłum ludzi prostych nie spozierał,

Że z bólu jęczy, wije się i ciska,

Na gmin, co, prosząc kropli dżdżu, umierał

Z spiekłymi usty, on — marząc, że zyska

Nagrodę „czynu” wyższego lub krzyża —

Legł; nogę kula urwała mu chyża.