XII
Jak to z wszystkiego drwi! A przecież była,
Czym ty dziś jesteś. Od ucha do ucha
Ust nie otwiera wprawdzie, bo straciła
Uszu powłokę; równie też jest głucha,
Ale się śmieje; bo kiedy mogiła
Pozbawi tego drogiego kożucha,
Zwanego skórą, jakiejkolwiek barwy,
Zaraz się uśmiech zjawia — jak spod larwy547.