XL
„Zdaj szablę, chłopcze! — powtórzył — bo biada!”
„Przenigdy! Wolny jestem od kolebki!”
Zadrgała gniewem Lambrowi twarz śniada —
Wyjął krócicę296 w poruszeniach szybki,
Mruknął: „Niech twa krew na twą głowę spada!”
Obejrzał zamek, doglądnął podsypki,
Bo z tej krócicy dawno żaden Turek
Ani giaur297 nie padł — i naciągnął kurek.