XLI

Mylisz się. To był pan, arystokrata,

Najstateczniejszy między rozbójniki,

Miał ułożenie, dobry ton magnata,

A niezbadany był jak mórz tajniki,

Tyle obłudy ni dworacka szata

Nie kryje, ani fartuszek podwiki.

Szkoda, że przez swe przeklęte myślistwo

Utracił prawo wejścia w „towarzystwo”.