XLIII

I nie zwracając oblicza maszkary

Przez ramię chylił go z bachanckim gestem,

Wino po sukni lejąc z pełnej czary,

Rzekł: „Idźże sobie! Patrz, zajęty jestem.”

Drugi bełkotał: „Zdechł pono nasz stary,

Zapytaj pani, he! he! czy jej źle z tem...”

„Pani — rzekł trzeci — ho! mózgu barani,

Pan nowy dzisiaj tu rządzi, nie pani”.