XLIII

Przed chwilą była rozczulona, rzewna

Niemym poddaniem, pokorą dziecięcia,

A teraz dumna, roziskrzona, gniewna

Stała — jak lwica, kiedy broni lwięcia,

Wzrostem mąż, wielką powagą królewna —

Wyprostowała się jak dla przyjęcia

Strzału i wzrok swój zatopiła w oku

Ojca, przed strasznym nie cofając kroku.