XLV

Dziwne; osoby księcia nie nazwano,

A wszak najwięcej mąż doznawał sromu,

Prawda, nie było go, a powiadano,

Że nie dba, co tam żona robi w domu,

A co za domem; skoro niesłychaną

Płochość on cierpi, cóż do tego komu?...

Bardzo praktyczny związek zawarł książę:

Co nie związane, to się nie rozwiąże.