XLIV
Uśmiechy, szepty... panienki się puszą
Swą całą cnotą; czoła marszczą matki;
Ta sądzi: Rzeczy tak źle być nie muszą;
Inna nie wierzy w niecnotę mężatki;
Inne nie wierzą nawet własnym uszom;
Ta ma zmieszany wzrok, ta chłodny, gładki,
wszystkie widzą, że zła czeka feta
Lorda Augusta Fitz-Plantageneta.