XLVII
Nic nad sympatię nie ma na tym świecie.
Jak ona sercu i duszy przystoi!
Westchnienia dwojga w jeden akord plecie,
Przyjaźń brukselską koroneczką stroi.
Czym bez przyjaźni ludzkość? Miło przecie
Czuć pobłażanie, kiedy się co zbroi,
Oraz pociechę: — Gdybyś był wymierzył,
Nim strzelił! Gdybyś był mej radzie wierzył!