XLVIII

Miałeś przyjaciół dwu, Jobie729! Dokuczy

I jeden, zwłaszcza gdy szczęście przepada;

To są piloci źli, gdy burza huczy,

Doktorzy, których większy zysk niż rada.

Przyjaciół tracąc, człowiek niech nie mruczy,

Każdy z nich jak liść w zawierusze spada.

A gdy się mu los poprawi ze złego

Na dobry, w klubie niech szuka drugiego.