XLVIII

Jolla147, pinassa148 poszły z huraganem,

Kiedy się wzmogła burza — jeszcze rano,

Lecz można było boleć i nad stanem

Szalupy; z kołder żagle pozszywano,

Z wiosła, które się naszło w skołatanym

Statku, maszt jakiś wykoncypowano.

Dwie łodzie ledwo pół wzięły załogi,

A kuter w żywność był nader ubogi.