XLIX

Dzień bezsłoneczny powoli uchodził

Z morskiej pustyni. A jako zbrodniarze

W maskę twarz kryją, aby cios ugodził

Śmielej, i nocy powierzają straże,

Tak się im zjawiał mrok, co cienie zwodził

Na toń samotną i na blade twarze.

Dwanaście pełnych dni wiodła ich trwoga,

Teraz jej miejsce zajmie śmierć złowroga.