L

Zaczęto tratwę z gorącym pośpiechem

Zbijać, lecz tratwa na morzu — cóż znaczy?...

Na to mógłby ktoś poglądać z uśmiechem,

Gdyby był bardzo wesół i junaczy,

Prędzej zawtórzyłby pijackim echem,

Podochoceniem szalonym rozpaczy,

Epileptycznym pół, pół histerycznym;

Śmierć się bankietem radowała ślicznym.