XVIII

— „O teraźniejszą by mi nie chodziło

Dolę — ale, ach! gdy wspomnę... kochałem!”

Urwał i czarne mu się rozżaliło

Oko, błysnęło łzą, która po białem

Licu spłynęła. — „Co było, to było!

Nie teraźniejszy los, jak powiedziałem,

Tak mnie rozrzewnia; ja przeniosłem klęski,

Których by nie zniósł umysł bardzo męski,