XX

Kroczyli ciągle krwią ciepłą zbroczeni,

Po miękkich ciałach; czasem się udało

Zyskać naokół parę stóp przestrzeni

I wtedy biegli tam, gdzie bitwą wrzało,

Pod jaką basztę; to znowu spędzeni

Płomieniem, którym — rzekłbyś — piekło plwało

Musieli cofać się z tych miejsc straszliwych,

Depcąc kolegów ciała jeszcze żywych.