XX

Wysiadł, wodnego zbywszy elementu,

A że kwarantann tam ani komory

Nie było, kozak nie czynił mu wstrętu,

Nie badał wójt, gdzie bawił do tej pory,

Kazał wydobyć ładunek z okrętu,

Połatać, smołą zaprawić otwory;

Wszystkie się ręce zajęły robotą,

Wydobywając towary i złoto.