XXI

Gdy się na wzgórze, idąc ku domowi,

Dostał, skąd widział dwór, ogrodu smugi,

Stanął. — Jak to się serce zastanowi

Człeku, z wędrówki gdy powraca długiej

Z tą myślą pełną lęku: Czy też zdrowi?

Jak przyjmie jeden, a jak przyjmie drugi?

W nastroju, co się z przypomnienia krzesze,

Sadzając serce w prastare pielesze..