XXI

A do złapania nietrudny małżonek,

Co grzesząc, z boku nie postawi straży.

Najbieglejszemu, choćby jak postronek

Prężył uwagę, despekt37 się wydarzy,

Że mu na głowę spada nagle trzonek

Wachlarza żony, który ciężko waży,

Bo dłoń żonina nim jak szablą władnie,

Zaś mąż nie dojrzy ciosu, aż nań spadnie.