XXII

Naszą miała być stolica. To moje

Poema zda mi się dobre w strukturze

I treści, lecz że jeszcze dziś oboje

Niezrozumiane, szczęścia mu nie wróżę;

Prawda odzyska z czasem prawa swoje

I ukaże się w pysznej pozyturze,

Zwycięska; ale nim zapory pękną,

Sam poniewierkę jej czuję i piękno.